Dominik Bonisławski: Sport i technologia, to moja pasja

Dominik Bonisławski: Sport i technologia, to moja pasja

Właściwe funkcjonowanie profesjonalnej drużyny piłki ręcznej nie jest możliwe bez statystyka. Dlaczego? O swojej profesji opowiedział nam Dominik Bonisławski  pracujący w sztabie szkoleniowym Vistalu Gdynia

Piłka ręczna towarzyszyła Tobie w życiu od zawsze, dlaczego właśnie ta dyscyplina?

D.B: Piłka ręczna towarzyszyła mi odkąd pamiętam, a moja przygoda z tą dyscypliną rozpoczęła się już  w szkole podstawowej. Z  roku na roku miłość do tej dyscypliny tylko rosła i tak zostało po dziś dzień. Dzięki szczypiorniakowi poznałem wielu wspaniałych ludzi oraz zwiedziłem cudowne miejsca. Poza tym, uważam że piłka ręczna jest bardzo widowiskową dyscypliną, jedyną w swoim rodzaju.

Jak to się stało, że zamieniłeś piłkę na laptopa i zostałeś statystykiem?

D.B: Od zawsze interesowały mnie nowe technologie i nowinki techniczne. Kiedy pojawiła się możliwość połączenia obu moich pasji, sportu i technologii nie wahałem się ani chwili. Postanowiłem skorzystać z okazji, jaka się przytrafiła i w taki sposób trafiłem do Gdyńskiego klubu.

Jak zaczęła się Twoja praca z Vistalem Gdynia?

D.B: Klub  w 2013 poszukiwał młodej osoby, która chciałaby spróbować swoich sił na stanowisku statystyka.  O poszukiwaniach Vistalu poinformował mnie dr Leszek Biernacki, trener i wykładowca AWFiS w Gdańsku.  To trener Biernacki bezpośrednio skontaktował mnie z władzami klubu. Po kilku rozmowach doszedłem do wniosku, że warto spróbować. Zdobywane przez wiele lat doświadczenia dawały nadzieję, że posiadałem odpowiednią wiedzę na temat piłki ręcznej i umiejętności obsługi komputera,  które w tamtym czasie były elementem koniecznym do objęcia tego stanowiska.

Możesz kibicom przybliżyć na czym polega praca statystyka?

D.B: Generalnie moja prac skupia się na obsłudze komputera. Wszystko to, co widać na boisku, musi zostać zarejestrowane w specjalnym programie,  następnie należy dokonać analizy każdej akcji rozegranej podczas meczu. Codziennie trzeba spędzić kilka  godzin przed komputerem, aby rozpisać każdy mecz.

Jak ważną rolę odgrywasz w drużynie? Jest to funkcja bardzo odpowiedzialna, jednak chyba cały czas niedoceniana przez kibiców?

D.B: Każdy członek zespołu odgrywa równie ważną rolę. Moim obowiązkiem jest przygotowanie dla zespołu materiałów przekazujących informację o najbliższym przeciwniku pod względem taktycznym. Staram się pokazać najlepsze strony przeciwnika, jeżeli chodzi o atak i jego słabe punkty w obronie, czyli nasze szanse na zdobycie bramki. Nie wdając się w szczegóły chodzi o to, by zawodnicy mieli w głowach zarys gry swego następnego oponenta, co znacząco ułatwia podejmowanie różnych typowo meczowych decyzji podczas spotkania.

Twój sposób pracy zmienia się w zależności od rywala? Inaczej przygotowuje się analizę np. Selgrosu, Zagłębia, Jeleniej Góry czy Nowego Sącza?

D.B: Sposób analizy wykonywany jest w taki sam sposób przed każdym meczem. Najpierw analizujemy grę przeciwnika pod względem jego gry w ataku, następnie przechodzimy do obserwacji  gry w obronie. Ostatnim etapem analizy gry przeciwnika jest rozpisanie poszczególnych zawodniczek  pod względem rzutowym oraz przekazanie informacji bramkarkom.

Masz za sobą również pracę w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski Juniorów Rocznik 2000. Jest różnica w sposobie pracy pomiędzy klubem, a reprezentacją?

D.B: Sposób  wykonywanej pracy jest taki sam.  Na zgrupowaniu reprezentacji Polski czy w klubie sposób opracowywania meczu nie zmienia się.  Jedyną różnicą są wymagania trenera na co zwrócić szczególną uwagę analizując grę przeciwnika, czy swojego zespołu.

Obecnie jesteś statystykiem, czy myślałeś, żeby w przyszłości zostać trenerem? Masz takie ambicje?

D.B: Tak, w niedalekiej przyszłości chciałbym spróbować swoich sił w pracy trenerskiej. Mam nadzieję, że doświadczenie zdobyte podczas współpracy z pierwszym zespołem i reprezentacjami naszego kraju bardzo mi w tym pomoże.

Jest możliwe istnienie profesjonalnej drużyny piłki ręcznej bez statystyka?

D.B: Na ten moment większość topowych drużyn europejskich posiada w swoich sztabach osoby odpowiedzialne za analizę gry przeciwnika. Również w naszej polskiej Superlidze pojawia się coraz więcej osób zainteresowanych tym tematem. Według mnie w przyszłości każdy zespół będzie posiadał w swoim sztabie statystyka, co na przykład ma miejsce w siatkówce, gdzie w każdym klubie pracują dwie czy trzy osoby zajmujące się zbieraniem danych na temat drużyn przeciwnych. To znacznie usprawnia pracę całej drużyny.

Ile w sezonie oglądasz i analizujesz meczów?

D.B: W sezonie oglądam i analizuję ponad 100 meczów. Każdy materiał przygotowuję z trzech rozegranych  spotkań drużyny przeciwnej. Analizuję również  grę przeciwnika i naszego zespołu na żywo podczas rozgrywania zawodów.

Obecnie trwa przerwa między rozrywkami. Jak wykorzystujesz sezon urlopowy?

Szukam nowych sposobów na udoskonalenie swojej pracy, aby jeszcze lepiej pomagać drużynie. Oczywiście jest to dla mnie czas na odpoczynek i wybieram się na krótki urlop, aby naładować akumulatory przed kolejnym sezonem.

IMG_8302